krupówki

Zakopiańskie Krupówki – najsłynniejszy polski deptak

Krupówki są spacerowym deptakiem dopiero od lat 70. XX wieku, ale to jedyny taki deptak w Polsce. Od czasów międzywojennych, czyli od momentu kiedy narty w Zakopanem stały się modne, spacerowanie po Krupówkach z nartami na ramieniu jest uznawane za chrzest bojowy początkującego narciarza.


Nazwa ulicy pochodzi od nazwiska Krupa i Polany Krupówki leżącej w górnej jej części. Krupówki łączyły stare centrum wsi Zakopane z dworem kuźnickim. Współcześnie, po utracie swej komunikacyjnej funkcji, ta główna arteria Zakopanego jest ważnym centrum handlowo-usługowo-administracyjnym. Szkaradna bezstylowa zabudowa wzbogaciła się nie tak dawno o pseudosecesyjne krzywe latarnie, a postkomunistyczny asfalt zastąpiono różnorodnie kładzionym brukiem. Długość Krupówek wynosi obecnie niewiele ponad kilometr.

krupówki

W krajobraz Krupówek wpisały się liczne stoiska, na których kupić można oscypki oraz inne podhalańskie sery: redykołkę, bryndzę, bundz i gołkę. Choć dla ceprów najczęściej każdy z tych serów to oscypek, warto spróbować każdego z nich, aby sprawdzić jak wyraźnie różnią się smakiem.


Oscypek – tajemnice podhalańskiego sera

Górne Krupówki

Proponuję zacząć spacer od końca Krupówek, czyli od zbiegu ulic Zamoyskiego, Witkiewicza i Tetmajera. Będziemy przemieszczać się w dół, by tym łatwiej dotrzeć prawie pod samą Gubałówkę.

W miejscu, gdzie Krupówki odchodzą skośnie w lewo od Alei 3-go Maja stoi pomnik człowieka najbardziej dla Tatr i samego Zakopanego zasłużonego, posiadającego zresztą tutaj własną ulicę stanowiącą naturalne przedłużenie Krupówek – Władysława Zamoyskiego.

Władysław Zamoyski był autentycznym hrabią, dziedzicem wielkich dóbr w Wielkopolsce z zamkiem w miejscowości Kórnik. Za świetnie zorganizowaną i przeprowadzoną obronę gospodarczą i kulturalną przed zaborcą pruskim dotknęły go bismarckowskie represje. Mimo to Zamoyski kupił na licytacji dobra zakopiańskie z niezłym kawałkiem Tatr. W Zakopanem brał udział w każdej właściwie akcji społecznej, czy to bezpośrednio, czy też pośrednio wspierając je finansowo. Stworzył spółkę handlową, był jednym z założycieli zakopiańskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, doprowadził do budowy pierwszej kolei i stanął na czele rady nadzorczej Towarzystwa Kolei Chabówka-Zakopane.

Pozytywnie zasłużył się również w sporze o Morskie Oko, dotyczącym rozgraniczenia prywatnych włości Zamoyskiego i księcia Christian Hohenlohe. Władysław Zamoyski posiadał członkostwo honorowe Towarzystwa Tatrzańskiego i honorowe obywatelstwo Zakopanego. Działał w Towarzystwie Zaliczkowym, Towarzystwie Muzycznym, Towarzystwie Pomocy Przemysłowej oraz Towarzystwie Muzeum Tatrzańskiego. Wybudował okazały „Bazar Polski” z salą wystawową. Skąpiec w stosunku do siebie, dziwak i bigot, jeździł wyłącznie trzecią klasą kolei. Największe dochody czerpał z monopolu propinacyjnego, eksploatacji kolei, tartaku i papierni oraz zakładu wyrobu mydła, fabryki wody sodowej i toru bobslejowego w Kuźnicach. A jednak okazał się szczodry dla narodu polskiego przekazując cały swój majątek w formie fundacji na cele kulturalne, oświatowe i naukowe.

krupówki - pomnik zamoyskiego
Pomnik Władysława Zamoyskiego – w tle po prawej stronie Willa „Zośka”

Po prawej stronie pod numerem 77 wznosi się ładny budynek w tzw. stylu zakopiańskim. To Willa „Zośka” zbudowana przez Jędrzeja Ślimaka, którego słynąca z urody córka Helena Kowalczykowa nazwała z kolei imieniem swojej córki. Istniało już wtedy w Zakopanem wiele willi noszących to imię. W latach 20.XX wieku prowadziła w niej pensjonat wdowa po Stanisławie Witkiewiczu. Maria Witkiewiczowa, absolwentka Konserwatorium Warszawskiego w klasie fortepianu, była autorką elementarza muzycznego i nauczycielką muzyki w szkole pracy domowej kobiet w Kuźnicach. Ponieważ mąż, a później syn, słynny Witkacy, nie przejmowali się doczesnymi problemami życia w celu utrzymania rodziny, chwyciła się hodowli drobiu i prowadzenia pensjonatów.

Po lewej stronie pod numerem 50 widzimy wielce oryginalną pod względem architektonicznym trójkondygnacyjną Willę „Poraj”. Wybudowana w tzw. stylu szwajcarskim przez Marię Makswaldową nosiła najpierw miano „Marya”. Po I wojnie światowej stała się własnością spółki akcyjnej i wtedy otrzymała obecne imię. Restauracja w budynku swego czasu słynęła z doskonałych pstrągów i udziału w filmie Andrzeja Wajdy „Człowiek z marmuru”.

krupówki - willa poraj
Willa „Poraj”

Za „Porajem” znajdują się budynki tworzące w XIX wieku zespół sanatoryjny doktora Bronisława Chwistka. Bronisław Chwistek był początkowo lekarzem klimatycznym w Zakopanem, a następnie prowadził swój zakład leczniczy oraz zakład dla nerwowo chorych. Jego syn Leon był wybitnym matematykiem, logikiem, teoretykiem sztuki, filozofem, poetą i malarzem formistą oraz profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Zasłynął jako twórca teorii formizmu. Początkowo był serdecznym przyjacielem Witkacego, a następnie jego zaciekłym wrogiem.

krupówki

Środkowe Krupówki

Dochodzimy do skrzyżowania z ulicą Staszica. W oczy rzuca się oczko wodne, w poprzek którego przerzucono drewniany mostek. Jest to miejsce, gdzie bardzo często fotografują się turyści na tle Giewontu.

Po kilkunastu krokach po prawej stronie pod numerem 51 stoi murowany budynek, na którego miejscu w Willi „Stefa” Henryk Schabenbeck prowadził pierwszy w Zakopanem zakład fotograficzny. Był on pierwszym zawodowym fotografem w Zakopanem i pionierem filmu tatrzańskiego. Filmował pierwsze zdjęcia dokumentalne wyświetlane następnie w Kinie „Sokół” jako „Kronika Zakopiańska” przed głównymi seansami. Nakręcił pierwszy film krótkometrażowy pt. „Sabałowa baśń”. Szczególnie słynny był jego film dokumentalny przedstawiający Dolinę Kościeliską. Po przegranej kampanii wrześniowej został wybrany burmistrzem Zakopanego. Wkrótce po aresztowaniu przez hitlerowców rozstrzelano go w Dolinie Chochołowskiej.

krupówki

Naprzeciwko po lewej stronie znajduje się plac z licznymi rozrywkami, w miejscu, gdzie kiedyś pod numerem 40 stał znany wszystkim wczasowiczom coctail-bar Podhalańskiej Spółdzielni Mleczarskiej. Wcześniej mieściła się w nieistniejącym budynku niemniej słynna restauracja Karpowicza zwana „Przełęcz” połączona z hotelem „Sport”. Lwowski kuchmistrz i wydawca gazety kulinarnej Stanisław Karpowicz upodobał sobie Zakopane i dzięki swej znakomitej restauracji oraz hotelowi stał się popularny w całej Polsce. Był założycielem Towarzystwa Gospodynio-Szynkarskiego, niedługo przekształconego w pierwszy zakopiański kartel turystyczno-hotelowy o nazwie „Gremium Właścicieli Pensjonatów, Hoteli i Restauracyj”, w którym pełnił funkcję wiceprezesa. U popularnego „Karpia” spotykali się tacy luminarze polskiej kultury jak: Stefan Żeromski, Kornel Makuszyński, Jan Kasprowicz, Karol Szymanowski, Witkacy czy Michał Choromański.

Tutaj swoją siedzibę miała tajna organizacja niepodległościowa, założona w czasie I wojny światowej przez Żeromskiego. Uczeń Wyczółkowskiego i Wyspiańskiego niejaki Kazimierz Sichulski z powodu braku gotówki płacił restauratorowi za wikt i opierunek swoimi rysunkami karykatur kilkudziesięciu znanych osobistości zakopiańskich. Kompletna kolekcja, która najpierw wisiała na ścianie restauracji znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego.

Nieco niżej, ale po tej samej stronie Krupówek znajduje się okazały budynek hotelu „Morskie Oko”. Swoje najlepsze czasy budynek przeżywał w okresie międzywojennym. Ówczesny właściciel – Władysław Dzikiewicz wyczuwając nadciągającą koniunkturę dobudował do hotelu obszerną salę widowiskowo-balową. Wnętrze sceny i malowidło przedstawiające Morskie Oko na kurtynie projektował i wykonał Stanisław Witkiewicz.

krupówki - hotel morskie oko
Budynek hotelu „Morskie Oko”.

Na scenie występowali najwybitniejsi aktorzy: Helena Modrzejewska, Irena i Ludwik Solscy, Mieczysława Ćwiklińska, Hanka Ordonówna, Eugeniusz Bodo i Ludwik Sempoliński. Grali i śpiewali tutaj: Karol Szymanowski, Egon Petri, Ada Sari, Wanda Wiłkomirska, Światosław Richter, a współcześnie Maryla Rodowicz, Ewa Demarczyk, Marek Grechuta i Skaldowie. Swoje spotkania autorskie mieli: Jan Kasprowicz, Władysław Orkan, Kazimierz Tetmajer, Stanisław Przybyszewski, Władysław Reymont, Stefan Żeromski i Jerzy Żuławski.

To właśnie tutaj Witkacy realizował swoją unikatową teorię czystej formy podczas spektakli kierowanego przez siebie teatru formistycznego. Stanisław Ignacy Witkiewicz, popularny Witkacy, stał się już za życia legendą Zakopanego. Całe swoje życie, poza kilkoma większymi podróżami i Warszawą jako miejscem pobytu żony, spędził w Zakopanem. Stanowił sam w sobie instytucję literacką i kulturalną tatrzańskiej stolicy. Dzieło Witkacego dzisiaj po latach wydaje się kwintesencją ówczesnej zakopiańskiej atmosfery, ale nie tej, która polegała jedynie na intrygach i plotkach. Mimo zewnętrznych pozorów towarzyskiej zgrywy i groteskowego żartu przepełnionego wysublimowaną aurą tatrzańskiej niesamowitości, nadawał wielu przejawom życia artystycznego istotne merytoryczne treści.

Narkotyczne orgie, w których miał jakoby brać udział Witkacy należy wpisać między bajki. Orgie te, o czym z rozbrajającą szczerością pisał już Michał Choromański, nie miały nic wspólnego z seksualnymi mitami, w które zdołały obrosnąć. Wiążą się natomiast z ekscentryzmem Witkacego i tajemniczym sygnowaniem dziwacznymi skrótami swoich portretów. Skandaliczna legenda Stanisława Ignacego Witkiewicza na zakopiańskim gruncie brała się zapewne stąd, że pisarz ten z rzadką przenikliwością piętnował prowincjonalizmy styl i zaściankowość życia Zakopanego. Do bliźnich, przy całej swojej życzliwości i miłości życia, miewał stosunek sceptyczny. Drwina i satyryczny gniew nie były mu obce. Nienawidził dandyzmu. We współczesnej sobie zakopiańskiej kulturze widział niejeden przejaw tej choroby. Uparcie z nim walczył, bo mimo tragicznych pozorów w żadnym przypadku nie był młodopolskim dandysem.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że duch witkacowskiej myśli przetrwał w teatrze jego imienia, który stoi z dala od Krupówek przy ul. Chramcówki 15. Istnieje on od 1985 roku, a przedstawienia odbywające się na jego deskach, szczególnie spektakle grane w Sylwestra, nierzadko tchną aurą czystej formy.


Zakopane i Tatry

Naprzeciwko Hotelu „Morskie Oko”, tam gdzie dochodzi ul. Weteranów Wojny, pod numerem 41 stoi budynek zajmowany przez delikatesy i miejską galerię sztuki. Został wzniesiony sumptem hrabiego Władysława Zamoyskiego z przeznaczeniem na sklepy, magazyn nowości i towarów bławatnych pod nazwą „Bazar Polski”. Na piętrze jest stała ekspozycja wyrobów polskich z wszystkich trzech zaborów. Akcentem malarskim budynku miał być obraz Matki Boskiej namalowany przez Andrzeja Pronaszkę na ścianie frontowej. Cóż, modernistyczne ujęcie tematu sprawiło, że wybuchł skandal i pod naciskiem miejscowej ludności zatynkowano dzieło.

Tuż przed skrzyżowaniem z ul. Generała Galicy, ale po tej samej stronie pod numerem 37 na parterze mieści się kawiarnia „Europejska”. To jeden z trzech najstarszych budynków murowanych na Krupówkach. Swego czasu mieściła się w nim słynna księgarnia rodziny Zwolińskich. Pełniła szereg funkcji, których próżno szukać we współczesnej definicji księgarni. Prowadziła bowiem sprzedaż materiałów piśmienniczych, prenumeratę czasopism, bibliotekę, wynajem fortepianów i wydawnictwo. Nakładem księgarni ukazywały się widokówki, papeteria zakopiańska, plany i mapy Tatr, przewodniki po Tatrach i Podhalu.

W tym samym miejscu, ale nieco dalej od ulicy znajdowała się słynna pierwsza niegóralska willa Walerego Eljasza, postawiona w tzw. stylu szwajcarskim według projektu Stanisława Eljasza. W domu przy Krupówkach Walery Eljasz bywał regularnie, aż do momentu sprzedaży willi. Sam budynek spłonął podczas wielkiego pożaru Krupówek w ostatnim roku XIX wieku.

Poniżej restauracji McDonalds, pod numerem 24 stoi kawiarnia „Szarotka”. W tym niepozornym obiekcie zwanym kiedyś przez zakopiańczyków „dziurką” spotykała się w latach 50. XX wieku miejscowa inteligencja. Widywano tu Kornela Makuszyńskiego, Marię Kasprowiczową, Romana Brandstaettera i Ludwika Hieronima Morstina. Wśród późniejszych bywalców pojawiał się także Tadeusz Staich, który w listopadzie i grudniu 1956 roku wraz z grupą działaczy społecznych wydał pięć numerów nieregularnego czasopisma „Życie Zakopanego”. Biuletyn był przede wszystkim pismem informacyjnym, które na fali popaździernikowej odwilży i przemian politycznych przekazywało komunikaty władz i instytucji, bieżące informacje z terenu Zakopanego a także krótkie artykuły problemowe dotyczące spraw związanych z Podhalem.

Po przeciwnej stronie „Szarotki” znajduje się wejście do pasażu handlowego „Fashion Street 29”, który wybudował były burmistrz Zakopanego Adam Bachleda-Curuś. Tym stylowym wykończonym po góralsku pasażem można dojść do Al. 3-go Maja.

Kolejny murowany dom po prawej stronie pod nr 27 mieścił na piętrze zakład naprawy i montażu nart prowadzony przez Franciszka Bujaka, czołowego zawodnika sekcji narciarskiej polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Bujak reprezentował Polskę na pierwszej olimpiadzie zimowej w Chamonix i po praktyce w Wiedniu założył ów warsztat.

Po lewej stronie, tuż przed skrzyżowaniem z ul. Kościuszki stoi budynek poczty. Jest to właściwie centralny punkt Zakopanego. Pocztę wzniesiono na początku XX wieku w tzw. stylu zakopiańskim, ale jak widać niewiele elementów stylowych zachowało się do dzisiaj. W dobudowanej części od strony Krupówek warto zwrócić uwagę na niebanalny wystrój wnętrza wykonany przez rzeźbiarza Henryka Burzca. Część od ul. Zaruskiego, z rozmównicami telefonicznymi, powstała w związku z mistrzostwami świata FIS.

Dolne Krupówki

Po przekątnej od poczty stoi ogromny budynek Orbis „Giewont”. Na wskroś nowoczesny obiekt postawiono w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się słynna na całe Zakopane „Cukiernia Zakopiańska” Waleriana Płonki, w której serwowano także wina i piwo, a w okresie międzywojennym restauracja znanego w całej Polsce Franciszka Trzaski. Franciszek Trzaska w wieku 24 lat kupił słynną „Jamę Michalikową” a po 3 latach przeniósł się do Zakopanego kupując cukiernię i restaurację „Zakopiańską” i w krótkim czasie przeistoczył ją w najbardziej znany lokal w mieście. Był organizatorem dancingów podczas których przygrywały najsłynniejsze zespoły muzyczne m.in. Golda, Petersburskiego i Alfreda Melodysty, wirtuoza gry na pile znanego także z Ziemiańskiej w Warszawie. Po II wojnie światowej prowadził jeszcze nieduży bar, ale po pożarze, w którym utracił cały swój dobytek w tym cenne archiwalia i zbiór dzieł sztuki, dostał wylewu i zmarł.

Lecz gdy na rajskiej staniemy polanie, kiedy pogasną urojone blaski, to może jedno co po nas zostanie to wielka księga u Franciszka Trzaski.

– Kornel Makuszyński

Bywalcem lokalu Trzaski był Kornel Makuszyński, autor „Przygód Koziołka Matołka”. Początkowo krytyczny stosunek pisarza do zakopiańskiego środowiska zmienił się z upływem lat. Pogłębiająca się więź ze środowiskiem literackim i problemami Zakopanego jako kurortu zaowocowała niespodziewanie osiedleniem się Makuszyńskiego w stolicy Tatr pod koniec II wojny światowej. Makuszyński wykpiwał w felietonach zakopiańską megalomanię, różnego rodzaju niedostatki i snobizmy. Z biegiem lat stał się jednak o wiele bardziej powściągliwy w swoich sądach, ton felietonów uległ zasadniczej zmianie, a cenna działalność dla dobra miasta i środowiska została nagrodzona przez radę miejską honorowym obywatelstwem.

Warto odwiedzić Muzeum Kornela Makuszyńskiego w Willi „Opolanka” przy ul. Tetmajera 15, w której pisarz spędził ostatnie lata życia. Znajdują się w nim liczne zbiory sztuki z kolekcji Makuszyńskiego, zabytkowe meble, pamiątki rodzinne oraz fotografie i dokumenty. Przed budynkiem stoi popiersie pisarza, a pod nim uroczy posążek Koziołka Matołka.

W miejscu, gdzie obecnie stoi murowany budynek banku pod nr 19, stał w dużym ogrodzie drewniany dom Jana Krzeptowskiego, w którym znajdowały się biura słynnej „Klimatyki”. W okresie późniejszym pomieszczenia tutaj zajmowała pierwsza w Zakopanem apteka „Pod białym orłem”. Z ciekawostek warto nadmienić, że w tej aptece oprócz klasycznych lekarstw, tak jak je rozumiemy dzisiaj, można było zakupić francuski koniak kuracyjny, malagę, kakao i kefir.

Poniżej, ale na skarpie, pod nr 9 stoi gruntownie odnowiony, pierwszy w historii Zakopanego pensjonat, nazywany wtedy „Staszeczkówka”. Obecnie mieści się tu hotel i restauracja „Sabała”. W starym budynku obok na gruntach Jana Gąsienicy-Staszeczka zatrzymał się po objęciu parafii pierwszy proboszcz zakopiański, ks. Józef Stolarczyk. Tutaj też mieszkał dr Tytus Chałubiński.

krupówka

Przecinamy teraz niedużą uliczkę nazwaną imieniem Juliusza Zborowskiego, jednego z najbardziej zasłużonych dyrektorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dr Tytusa Chałubińskiego, który prowadził tę placówkę nieprzerwanie przez 43 lata.

krupówki - muzeum tatrzańskie
Muzeum Tatrzańskie

Warto wstąpić do Muzeum idąc w lewo przez mostek na Foluszowym Potoku. Stała ekspozycja muzealna pojawiła się w Zakopanem razem z działaczami Towarzystwa Tatrzańskiego. Pierwsze zbiory – kolekcje minerałów, mchów oraz zielnik przekazał m.in. dr Tytuł Chałubiński. Od orawskiego leśniczego Antoniego Kocjana zakupiono kolekcję wypchanych ptaków i ssaków. Całość dopełniły zbiory etnograficzne ofiarowane przez osoby prywatne. Za czasów Zborowskiego rozpoczęto systematyczne gromadzenie zbiorów i prowadzenie działalności naukowo-badawczej. Obecnie stała wystawa obejmuje na parterze dział etnograficzny wraz z historią Zakopanego, na piętrze natomiast znajduje się dział przyrodniczy z osławionymi szczątkami niedźwiedzia jaskiniowego z jaskini magurskiej oraz licznymi eksponatami i fotografiami uzupełnionymi plastyczną mapą Tatr.

Z Muzeum Tatrzańskim sąsiaduje po lewej stronie pod nr 12 okazały murowany budynek. To dawny Dworzec Tatrzański, w miejscu którego stał pierwszy drewniany Dwór Tatrzański mieszczący biura Towarzystwa Tatrzańskiego oraz bibliotekę, czytelnię, pomieszczenia hotelowe i salę balową z fortepianem. Występowali tutaj m.in. Ignacy Jan Paderewski, Helena Modrzejewska i Henryk Sienkiewicz. Podczas jednego z licznie organizowanych bali wszech stanów budynek spłonął doszczętnie od lampy naftowej.

zakopane - dworzec tatrzański
Dworzec Tatrzański

Natomiast sąsiednia posesja po prawej stronie od Muzeum pod nr 8 to najstarsza szkoła zawodowa w Zakopanem, pierwsza szkoła snycerska. Powstała staraniem Towarzystwa Tatrzańskiego. Po upaństwowieniu została nazwana szkołą przemysłu drzewnego. Warsztaty tej szkoły zapoczątkowały istniejący do dzisiaj zakopiański przemysł pamiątkarski. Kierownik szkoły projektował domy w stylu tyrolskim i nie doceniał rodzimej sztuki góralskiej. Był ostro krytykowany przez Stanisława Witkiewicza i innych propagatorów stylu zakopiańskiego. Obecnie mieści się tutaj Zespół Szkół Budowlanych im. Władysława Matlakowskiego.

Wracamy na główny ciąg Krupówek po schodach zdobionych rzeźbami wykonanymi przez uczniów Zespołu Szkół Zawodowych i następnie przez mostek. Skręcamy w lewo i docieramy do budynku pod numerem 2/4, który zwraca naszą uwagę nierównoległym usytuowaniem jednej części domu do ulicy. Dom rozbudowali Niemcy jako siedzibę zakładów mięsnych i miał on wyznaczać nowy kierunek dolnej części Krupówek, nazywanych wtedy przez okupanta błyskotliwie ulicą Główną.

Naprzeciwko widzimy odsuniętą nieco sylwetkę kościoła parafialnego pw. Najświętszej Rodziny. Budowę kościoła w stylu neoromańskim rozpoczęto za probostwa ks. Józefa Stolarczyka. Zanim powstał ołtarz główny autorstwa Kazimierza Wakulskiego stały już kaplice boczne, z których najsłynniejsza jest ta p.w. Jana Chrzciciela. Znajduje się ona na lewo od prezbiterium i została wykonana w modnym owego czasu stylu zakopiańskim. Projekt, jak również obraz w ołtarzu tej kaplicy wykonał Stanisław Witkiewicz, co znowu stało się powodem kolejnego skandalu zakopiańskiego, ponieważ autor dał św. Janowi stojącemu na tle Czarnego Stawu Gąsienicowego swoje rysy twarzy.

zakopane - kościół parafialny pw. Najświętszej Rodziny
Kościół parafialny pw. Najświętszej Rodziny.

Narożny dom po prawej stronie to najstarszy zakopiański hotel noszący niegdyś nazwę „Hotel pod Giewontem”. Był to swego czasu największy hotel zakopiański z 18 pokojami, restauracją i salą bilardową. Sprzed hotelu 3 razy dziennie ruszał konny omnibus pierwszej zakopiańskiej linii komunikacyjnej do źródeł cieplicowych w Jaszczurówce.

Nasz spacer kończymy u zbiegu ulic: Krupówki, Nowotarskiej i Kościeliskiej. To tutaj właśnie miał swój początek najstarszy trakt łączący stare Zakopane z ośrodkiem przemysłowym w Kuźnicach. No i oczywiście z Tatrami.

Z dolnych Krupówek można udać się dalej w lewo przez most w ulicę Kościeliską. To najstarsza ulica Zakopanego. Obecnie ma około 1.300 m długości. Prawie nie ma tutaj zwartej zabudowy, bowiem to na polanach wzdłuż Cichej Wody osiedlali się pierwsi Zakopiańczycy. Na odcinku między starym kościółkiem a Skibówkami ulica ma charakter żywego skansenu i stanowi w całości zespół zabytkowy. Nazwa wzięła się od tego, że prowadzi ona do Doliny Kościeliskiej i wsi Kościelisko. Nadal jest to dość ruchliwy trakt jezdny w kierunku Tatr Zachodnich, Orawy i Śląska. Po minięciu skrzyżowania z ul. Karpusie dojdziemy do znajdującego się z prawej strony starego kościółka zakopiańskiego oraz położonego tuż obok zabytkowego XIX-wiecznego Cmentarza na Pęksowym Brzyzku.

Podziel się wpisem

1 komentarz

  1. Dla niektórych „turystów” ciekawsza może być informacja gdzie znajdują się galerie handlowe, sklepy dużych sieciówek oraz gdzie zjeść tradycyjnego hamburgera, kurczaka palcami z kubełka, pizze lub kebaba.

Skomentuj