Bośnia i Hercegowina

Bałkany są ciągle jeszcze odkrywane przez polskich turystów. Często można się spotkać ze stereotypem, według którego Bośnia i Hercegowina to kraj zniszczony przez wojnę, jaka miała miejsce na tym terenie w latach 1992-1995. Nie da się zaprzeczyć, że podczas podróży można spotkać liczne ślady działań wojennych: zniszczone i opuszczone domostwa, ślady ostrzałów na murach, ale kraj ten ma swój urok i warto go odwiedzić.


Bośnia i Hercegowina – informacje ogólne

Kiedy popatrzymy na mapę, kształt Bośni i Hercegowiny przypomina serce. Kraj ten jest federacją leżącą w południowo-wschodniej Europie, na Półwyspie Bałkańskim. Graniczy na północy, zachodzie i południu z Chorwacją, na wschodzie z Serbią, a na południowym wschodzie z Czarnogórą. Od południowego zachodu ma dostęp do Morza Adriatyckiego.

Jako suwerenne państwo Bośnia i Hercegowina funkcjonuje od marca 1992 roku, kiedy proklamowana została niepodległość Socjalistycznej Republiki Bośni i Hercegowiny. Doprowadziło to ostatecznie do rozpadu Jugosławii i było zarazem jedną z przyczyn wybuchu trwającej ponad trzy i pół roku wojny domowej, zakończonej podpisaniem układu pokojowego w Dayton. Częścią tego układu było uchwalenie konstytucji nadającej Bośni i Hercegowinie obecny kształt i ustrój polityczny. Kraj podzielony jest na dwie główne, autonomiczne jednostki administracyjne – Federację Bośni i Hercegowiny oraz Republikę Serbską, a także znajdujący się pomiędzy nimi Dystrykt Brczko.

To kraj głównie górzysty. Obszary położone powyżej 200 m n.p.m. zajmują 90% terytorium. Większość obszaru obejmują Góry Dynarskie. Na granicy z Czarnogórą znajduje się najwyższy szczyt Bośni i Hercegowiny – Maglić (2.386 m n.p.m.). Blisko połowa terytorium kraju jest zalesiona.

Bośnia i Hercegowina leży w strefie klimatu przejściowego między klimatem kontynentalnym a śródziemnomorskim. W zimie temperatury są bardzo niskie oraz występują częste wiatry, powodujące sztormy. Lata są z kolei upalne, przy czym z reguły na południu kraju występują wyższe temperatury.

Sarajewo

Stolica dzisiejszej Bośni i Hercegowiny została założona w XV wieku przez Turków Osmańskich w pięknej dolinie rzeki Miljacki.

Bośnia i Hercegowina - Sarajewo
Pierwszy widok na Sarajewo

Miasto przywitało mnie deszczem. Zwiedzanie w deszczu jest nieco uciążliwe, ale uroki miasta rekompensowały tę niedogodność.

Latinski Most

Zwiedzanie miasta rozpoczynam od Latinskiego Mostu, na którym 28 czerwca 1914 roku dokonano zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga. Zamachu dokonał bośniacki Serb Gawrilo Princip, członek serbskiej nacjonalistycznej organizacji „Młoda Bośnia”. Morderstwo następcy tronu austro-węgierskiego stworzyło napięcie pomiędzy Wiedniem a Belgradem. Jego następstwem był tzw. kryzys lipcowy i wybuch I wojny światowej.

Nazwa mostu pochodzi od nazwy dzielnicy Latinluk (Dzielnica Łacińska), którą w okresie panowania osmańskiego zamieszkiwali chrześcijańscy Chorwaci. Most został ufundowany przez kupca Abdullaha Agę Brigę w 1798 roku, w miejsce poprzedniego, pochodzącego z roku 1541, mostu drewnianego i kolejnego kamiennego z 1565 roku, który został zniszczony podczas powodzi, jaka miała miejsce na początku XVIII wieku. Obok mostu stoi sarajewski ratusz.

Dziedziniec meczetu Gazi Husrev-bega

Kolejny punkt zwiedzania Sarajewa to meczet Gazi Husrev-bega. Zlokalizowany jest na starym mieście, w pobliżu Baščaršiji. Należy do najlepszych obiektów muzułmańskiej architektury sakralnej na Bałkanach. Wybudowany został w latach 1530-1537 z inicjatywy bośniackiego władcy – Gazi Husrev-bega. Jego powstanie nadzorował Adžim Esir Alija – główny architekt imperium osmańskiego. Budynek jest wzorowany na rozwiązaniach architektonicznych ze Stambułu. Kopuła ma 26 metrów wysokości, a minaret 45 metrów. Ornamenty wewnętrzne pochodzą z roku 1886 i zostały namalowane po pożarze obiektu. Wyposażenie stanowią cenne dywany i kilimy. Przed świątynią znajduje się šedrvan, czyli studnia z okazałą drewnianą kopułą. Obok stoją dwa turbety – wieżowe grobowce islamskie. Jeden z nich to mauzoleum Husrev-bega. Całość otoczona jest ozdobnym ogrodzeniem. Obok znajdują się liczne sklepy z dewocjonaliami i pamiątkami islamskimi.

Udając się w kierunku kolejnego zabytku, mijam Katedrę Serca Jezusowego i przechodzę przez Baščaršiję. To główny bazar miejski w Sarajewie, położony na starówce. Bazar ma wielowiekową tradycję. Zaaranżowany jest na planie okręgu i zabudowany kamiennymi, masywnymi kramami, z których wiele dysponuje własnymi podwórkami. Obiekt służył wyłącznie handlowi i nie był zamieszkały w nocy. Pilnowali go wtedy specjalnie wyznaczeni strażnicy – pasvandžije, pobierający pokaźne haracze od kupców, którzy zapomnieli zamknąć swój kram. Po zainkasowaniu odpowiedniej sumy pilnowali go wtedy rzetelnie przez całą noc. Na terenie obiektu panowało specjalne prawo targowe.

Bośnia i Hercegowina - Sarajewo
Baščaršija

Centralnym punktem bazaru jest Sebilj – charakterystyczna studzienka wyglądem przypominająca grzybek, będąca pozostałością po jednym z pierwszych europejskich wodociągów.

Bośnia i Hercegowina - Sarajewo
Baščaršija

Przy placu jest mnóstwo gołębi, czekających na łakome kąski od turystów oraz mieszkańców Sarajewa, którzy właśnie w tym miejscu chętnie się spotykają.

W okolicach bazaru jest mnóstwo tradycyjnych warsztatów rzemieślniczych oraz zlokalizowanych w wąskich uliczkach restauracji, gdzie można spróbować lokalnych przysmaków (o czym pod koniec wpisu). Baščaršija to także jeden z najważniejszych przystanków sarajewskiej sieci tramwajowej.

Idąc dalej trafiam do cerkwi prawosławnej Archaniołów Gabriela i Michała. Świątynia pochodzi z XVI wieku i jest jednym z najstarszych obiektów sakralnych w Sarajewie. Wnętrze cerkwi stanowi skarbnicę wybitnych dzieł rzemiosła snycerskiego oraz sztuki tworzenia ikon, których to piątą największą kolekcją na świecie jest cerkiewne muzeum.

I tak kończy się pierwszy dzień zwiedzania Bośni i Hercegowiny. Czas na nocleg w Sarajewie.

Mostar

Po nocy spędzonej w Sarajewie i niezbyt luksusowym śniadaniu drugiego dnia pobytu w Bośni jadę do Mostaru. Trasa wiedzie doliną rzeki Neretwy, więc już sam przejazd dostarcza wrażeń wizualnych.

Bośnia i Hercegowina - Mostar
W drodze do Mostaru

Moje pierwsze kroki w Mostarze wiodą do centrum miasta, a konkretnie w kierunku wpisanego na listę Unesco kamiennego Starego Mostu.

Zanim tam jednak dotrę po drodze zwiedzam meczet Koski Mehmed-Paszy. Na dziedzińcu meczetu studnia, niewielki bazarek oraz cmentarz. Bardzo ciekawe zestawienie.

Trafiam w okolicę Starego Mostu, przewieszonego nad rzeką Neretwą. Znany jest on również jako most pojednania lub most, który łączył narody. Most kamienny został zbudowany na miejscu wcześniej funkcjonującego mostu drewnianego za czasów osmańskich. Jego budowę zakończono w roku 1566. Projektantem mostu był budowniczy Numar Hajrudin, uczeń słynnego Sinana, wybitnego przedstawiciela stylu tatarsko-tureckiego w architekturze. Budulec pochodził z pobliskiego kamieniołomu Mukoša. Most zbudowano z 456 kamiennych bloków, pracowicie ociosanych. Był symbolem jedności między Bośniakami wyznającymi Allacha, a bośniackimi Chorwatami wyznającymi Chrystusa. Budowali go słowiańscy niewolnicy. Most ma prawie 29 metrów długości i ma tylko jedno kamienne przęsło. Jego szerokość to 4,5 metra, a wysokość mierzona od poziomu wody w okresie letnim to 21 metrów. Kamienne bloki łączono żelaznymi hakami i zalewano ołowiem. Na wsporniku po lewej stronie rzeki wykuto arabski napis „Kurdet Kemeri” tzn. siła wody. Most został zniszczony przez chorwacką armię podczas wojny bośniackiej 9 listopada 1993 roku. Zaraz po wojnie, w 1995 roku, przy wsparciu UNESCO i Banku Światowego, rozpoczęto odbudowę mostu. Oficjalne otwarcie miało miejsce 23 czerwca 2004 roku. Węgierscy saperzy wyciągali bloki skalne z rzeki. Włoscy i niemieccy inżynierowie pomagali przy projekcie rekonstrukcji. Tureccy kamieniarze przygotowali nowe bloki marmuru wydobyte z tego samego kamieniołomu co oryginalne. Żelazne klamry wykonano w podobny sposób jak ponad 400 lat temu. Pod ścianą sterczy kawałek moździerzowego pocisku i widnieje napis: „Nie zapomnimy. 1993”.

Bośnia i Hercegowina - Mostar
Stary Most

Zgodnie z tradycją młodzieńcy skaczą z tego mostu do rzeki dla udowodnienia swojej męskości. Historia skoków sięga 1664 roku. Ciarki mnie przechodziły widząc młodych mężczyzn skaczących z tej wysokości, być może dlatego, że mam lęk wysokości.

Bośnia i Hercegowina - Mostar
Stary Most w Mostarze

Po drodze mijam budynki noszące ślady wojny, o których pisałem na wstępie (widoczne na poniższym zdjęciu).

Bośnia i Hercegowina - Mostar
Ślady działań wojennych na elewacji budynku

Końcowym etapem spaceru po Mostarze był dom turecki oraz dzielnica Kujundziluk Carsija.

Początki Kujundziluk Carsija sięgają okresu osmańskiego. Obecnie znajduje się na tymczasowej liście zabytków narodowych Bośni i Hercegowiny. To dzielnica rzemieślników i sklepikarzy. Niestety na wielu kramach spotkać można chińską tandetę, ale spacerując pomiędzy kramami i sklepami można znaleźć prawdziwe perełki rękodzieła ludowego i złotniczego. Klimatu dopełniają zapachy z lokalnych restauracji. Chyba zrobiłem się głodny… Dzisiaj czeka mnie jeszcze Medjugorie, więc czas się posilić.

Bośnia i Hercegowina - Mostar
W dzielnicy Kujundziluk Carsija

Medjugorie

Z Mostaru do Medjugorie jest 25 km, więc przejazd zajmuje dosłownie kilka chwil. Miejscowość znana jest przede wszystkim dzięki objawieniom maryjnym, cały czas badanym przez kościół katolicki i do tej pory ani nie odrzuconymi ani nie potwierdzonymi.

Bośnia i Hercegowina - Medjugorie
Dojście z parkingu do sanktuarium

Żwirowy parking znajduje się dosłownie rzut beretem od sanktuarium, a właściwie kościoła pw. św. Jakuba. Przed zwiedzeniem kościoła siadam na ławce (na szczęście trafiła mi się ławka w cieniu), aby wysłuchać opowieści przewodniczki o objawieniach.

Bośnia i Hercegowina - Medjugorie
Kościół p.w. św. Jakuba w Medjugorie

Według szóstki tzw. „widzących”, Matka Boża zaczęła się im ukazywać 24 czerwca 1981 roku, w miejscu zwanym Podbrdo, leżącym u podnóża wzniesienia Crnica, i objawia się im do dnia dzisiejszego. Trójce z nich (Ivan, Vicka, Marija) – prawie codziennie, pozostałej trójce (Mirjana, Ivanka, Jakov) – z różną częstotliwością. W objawieniach Matka Boża wzywa cały świat do modlitwy i nawrócenia. Przekazuje liczne orędzia, w których zachęca do pogłębienia wiary i życia sakramentalnego, do lektury Pisma Świętego, pobożnych praktyk, pokuty oraz oddania swojego życia Jezusowi. Przekazuje widzącym tajemnice dotyczące przyszłych losów Kościoła i świata.

Objawienia przyczyniły się do popularyzacji Medjugorie. Corocznie przybywa tu około 2,5 mln pielgrzymów z całego świata.

Medjugorje – sacrum i profanum

Kiedy zwiedzanie wielowyznaniowego Mostaru dobiegało końca było już około godziny 14. Intensywny program tego dnia zaczynał się dawać we znaki, głównie z powodu panującego upału. Pakuję się do autokaru, który …

Bośnia i Hercegowina - Medjugorie
Ołtarz polowy kościoła p.w. św. Jakuba

Po krótkim zwiedzaniu kościoła przejeżdżam autokarem w okolice wsi Podbrdo, gdzie znajduje się Wzgórze Objawień. Podejście na górę jest dość wymagające kondycyjnie. Miejscami jest dość stromo, pod nogami mniejsze i większe kamienie. Konieczne dobre buty. Wejście na samą górę zajmuje około kwadransa. Po drodze mijam wykonane przez profesora Carmela Puzzolo z Florencji płaskorzeźby przedstawiające tajemnice różańca, składające się na tzw. szlak różańcowy. Na samej górze stoi figura Matki Bożej. Przysiadam na jednym z kamieni i podziwiam widoki z góry. Po krótkim odpoczynku wracam na parking.

Na dole znajdują się liczne sklepiki z dewocjonaliami. Miejscowi zrobili niezły interes z miejsca objawień, bowiem oprócz dewocjonaliów sprzedają również rakiję w butelkach z etykietami z wizerunkiem Matki Boskiej. To akurat wzbudziło mój niesmak.

Kiedy wróciłem do autokaru okazało się, że większa część grupy jeszcze przebywa na Górze Objawień. Od przewodniczki dowiaduję się, że na koniec pobytu na bośniackiej ziemi będzie można zaopatrzyć się w domowej roboty rakiję o różnych smakach. Po chwili podjeżdża zdezelowane kombi. Jego kierowca otwiera tylną klapę i proponuje degustację. Moje podniebienie sugeruje zakup trunku o smaku kiwi.

Drugi dzień w Bośni kończy się noclegiem w Neum w „Grand Hotelu” pamiętającym czasy rządów marszałka Tito. O Neum, w którym nocowałem w trakcie obu objazdów po Bałkanach będzie osobny wpis.

Bośniackie smaki

Kuchnia bośniacka jest dość podobna do tej, jaka funkcjonuje we wszystkich krajach bałkańskich.

Popularnym daniem, a w zasadzie przekąską jest burek. Dostać go można w zasadzie wszędzie. Od kramów, poprzez piekarnie, a na restauracjach kończąc. Burek jest jednym z najbardziej popularnych fast-foodów na Bałkanach. Robi się go z bardzo cienkiego ciasta, które nadziewa się mięsem, warzywami lub serem. Tradycyjny burek przypomina gruby naleśnik, ale np. w piekarniach można spotkać burka w formie przypominającej nasze drożdżówki.

Będąc w Bośni nie sposób nie spróbować ćevapčići. Danie to przyrządza się z mielonego, a najczęściej siekanego mięsa, rozrabianego z cebulą, czosnkiem, przyprawami i ziołami. Mięso formuje się w ruloniki i grilluje lub smaży. Danie podaje się z sosem tzatziki, ajwarem, serkiem typu cottage cheese, grillowanymi warzywami i pieczonymi ziemniakami, oczywiście w różnych kombinacjach.

Bośnia i Hercegowina - Ćevapčići
Ćevapčići

Jeżeli ktoś będzie zwiedzał Sarajewo, w pobliżu starego miasta jest fajna knajpka „Kolobara Han”, przy ul. Sarači 52. Ciekawy wystrój, ceny umiarkowane i naprawdę można smacznie i dobrze zjeść. Podają wyśmienite ćevapčići.

KRAJ

Bośnia i Hercegowina

STOLICA

Sarajewo

JĘZYK URZĘDOWY

bośniacki, chorwacki, serbski

USTRÓJ POLITYCZNY

republika federalna

RELIGIA DOMINUJĄCA

chrześcijaństwo, islam

WALUTA

marka zamienna (1 KM = 2,27 PLN)

POWIERZCHNIA

51.197 km kw.

LICZBA LUDNOŚCI

3.507.000

STREFA CZASOWA

UTC + 1 (zima), UTC + 2 (lato)

Udostępnij!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.

Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Przewiń do góry