Piechotą do Królewskich Źródeł

Żeby zobaczyć coś ciekawego czasem nie trzeba jechać nie wiadomo jak daleko. Wystarczy kilka lub kilkanaście kilometrów. Jednym z miejsc, które było celem mojej bliskiej podróży były Królewskie Źródła, znajdujące się w Puszczy Kozienickiej. To tylko 35 km od Radomia.


Najłatwiej tam trafić jadąc drogą nr 737 Radom-Kozienice. Kiedy miniemy miejscowość Augustów po prawej stronie znajduje się oznakowany parking przy drodze przeciwpożarowej nr 302. Tutaj zostawiam samochód i idę piechotą do samych Królewskich Źródeł. Długość trasy – około 3,5 km.

Królewskie Źródła
Szutrowa droga prowadząca do rezerwatu

Można też tą samą drogą dojechać samochodem do drugiego parkingu, położonego przy samym rezerwacie. Ja jednak decyduję się na spacer. Trasa nie jest trudna, jeśli nie liczyć tumanów kurzu wzbudzanych przez jadące na drugi parking samochody.

Królewskie Źródła
Dojście do drugiego parkingu

Z parkingu położonego przy drodze nr 737 idę drogą szutrową wiodącą dawną trasą kolejki wąskotorowej zbudowanej za czasów zaboru austriackiego. Kolej wąskotorowa w tym miejscu została wybudowana w celu transportu drewna pozyskiwanego w Puszczy Kozienickiej. Jej trasa prowadziła pierwotnie z Tartaku Państwowego do wsi Słowiki. Później wybudowano kolejny 22-kilometrowy odcinek kolejki z Garbatki do Czterech Kopców. Po roku 1918 wąskotorówka stała się własnością Lasów Państwowych w Radomiu. Po II wojnie światowej został wybudowany kolejny odcinek kolejki: Pionki-Kobyli Las. Tym samym powstał system transportu leśnego obejmujące miejscowości: Garbatka, Cztery Kopce, Pionki, Lewaszówka. W latach 50. XX wieku długość całej linii kolejowej wynosiła ponad 50 km. W latach 60. rozpoczął się stopniowy demontaż linii kolejowej, a w roku 1981 zapadła decyzja o likwidacji wąskotorówki. Trochę szkoda, bo obecnie kolejka mogłaby być atrakcją turystyczną.

Po około 40 minutach marszu dochodzę do drugiego parkingu i miejsca, gdzie rozpoczyna się ścieżka dydaktyczna. Jeszcze do niedawna znajdowała się tu „Leśniczówka”, która kiedyś była domem dróżnika kolejowego. Budynek spłonął w roku 2011. Obecnie wybudowano tu pokaźne wiaty oraz zorganizowano miejsca do palenia ognisk, dzięki czemu to wymarzone miejsce na piknik. Funkcjonują tu również punkty gastronomiczne serwujące bigos, pierogi i dania z grilla (ceny umiarkowane).

Wstęp na ścieżkę dydaktyczną „Królewskie Źródła” jest bezpłatny. Można tu przebywać przez cały rok: w okresie kwiecień-wrzesień w godzinach od 07:00 do 22:00; w okresie październik-marzec w godzinach od 08:00 do 17:00.

Z polany wchodzę na oznakowaną ścieżkę wiodącą dawnym nasypem kolejki wąskotorowej do właściwego rezerwatu. Po przejściu 300 metrów dochodzę do mostu, przy którym jest duży punkt widokowy na rozlewisko rzeki Zagożdżonki. Skręcam w lewo na drewniany pomost biegnący terenami bagiennymi wzdłuż rzeczki.

Mimo, że widać tu „rękę człowieka” to dziewicza przyroda i mikroklimat puszczy pozostał w zasadzie nienaruszony. Z drewnianego pomostu można podziwiać meandry Zagożdżonki. Ułatwia to znajdująca się w tym miejscu wieża widokowa.

Następnie trasa biegnie niewielkim mosteczkiem. Można tu skręcić w ścieżkę i dojść do źródełka, ja natomiast idę dalej wyznaczoną trasą. Przechodzę na drugą stronę rzeki i znajduję się na leśnej ścieżce.

Podziwiając różnorodne leśne rośliny i kwiaty, z których niektóre rzadko można spotkać w normalnych lasach oraz powalone pnie drzew. Wygląda to tak, jakby natura sama rządziła się swoimi prawami. Co mnie również ucieszyło nigdzie nie leżały śmieci.

Ścieżka dydaktyczna ma długość 3 km i na jej przejście wystarczy godzina. To w sam raz na niedzielny spacer.

Nazwa rezerwatu „Królewskie Źródła” wzięła się z legendy, według której król Władysław Jagiełło zaspokajał swoje pragnienie przy tych źródłach podczas licznych polowań w Puszczy Kozienickiej. W czasach Jagiellonów puszcza znalazła się na ważnym szlaku komunikacyjnym z Krakowa do Wilna. Podróżowali tędy monarchowie, posłowie oraz kupcy. Władysław Jagiełło podobno przemierzył tę trasę 23 razy. W kolejnych latach Jagiellonowie polowali w tutejszych lasach na żubry, tury i niedźwiedzie.
Ścieżka dydaktyczna biegnie przełomem rzeki Zagożdżonki, która jest lewobrzeżnym dopływem Wisły. Swoje źródła ma w okolicach wsi Czarna koło Pionek, a do Wisły uchodzi w okolicach Świerży Górnych. Jej nazwa pochodzi od Zagożdżonu – średniowiecznej osady młynarskiej. To najpiękniejsza i najdłuższa (42 km) rzeka Puszczy Kozienickiej.

Na brzegach rzeki można spotkać bobry, wydry i piżmaki. Występuje tu wiele gatunków drzew liściastych i iglastych: sosny, świerki, dęby, brzozy, lipy, jawory, jodły, jesiony, olsze, wiązy. W XIII wieku Leszek Biały przyznał prawo łowienia bobrów na rzece Zagożdżonce, wtedy zwanej Czarna. Doprowadziło to w końcu VIII wieku do całkowitego wyginięcia bobrów na tym terenie. Bobry zostały tu sprowadzone ponownie w roku 1991 i objęte ochroną. Od czasów średniowiecza rzeka była wykorzystywana jako źródło energii. Działały tu liczne młyny i tartaki napędzane wodą. Ostatnie z nich działały do pierwszych lat po II wojnie światowej.

Rezerwat „Królewskie Źródła” został utworzony w roku 2000 w celu zachowania rzadkiego na terenie Puszczy Kozienickiej zbiorowiska grądu wysokiego ze starodrzewem dębowym oraz łęgów olszowo-jesionowych z bagnami i licznymi źródełkami. Jego powierzchnia wynosi 29,67 ha. W rezerwacie występuje ogółem 201 gatunków roślin, w tym wiele objętych ścisłą ochroną: wawrzynek wilczełyko, bluszcz pospolity, skrzyp olbrzymi, widłak jałowcowaty, lilia złotogłów.

Udostępnij!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie.

Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Przewiń do góry