Muzeum życia w PRL – czar minionej epoki

Polskich absurdów znanych z kultowych filmów Stanisława Barei możesz na żywo dotknąć w Muzeum Życia w PRL. To dobry pomysł na podróż w czasie.

Niełatwo jest opisać codzienne życie w czasach PRL. Dla ludzi młodych, urodzonych po roku 1990 PRL jest bowiem trochę jak mityczna kraina pełna nonsensów, komicznych zdarzeń i zabawnych rytuałów, znanych głównie z kultowych filmów Stanisława Barei. Dla starszych, żyjących w czasach PRL i doskonale pamiętającym ten okres, PRL był państwem, w którym życie upływało pod znakiem braku wolności, deficytu towarów, kolejek przed sklepami, represji politycznych. Dla wielu, w tym również dla mnie, życie w tamtym systemie i czasie to czas młodości, do którego warto wracać z sentymentem. Jednym i drugim polecam wizytę w Muzeum życia w PRL.

Któż z osób wychowanych w latach w latach 80. i wczesnych 90. nie przewijał kaset magnetofonowych ołówkiem? Kto pamięta smak czerwonej oranżady i wyjadanie Vibovitu z saszetek? Czy znajdzie się ktoś, kto nie wie co to jest „Maluch”?

Oczywiście oprócz tych przyjemnych i sentymentalnych wspomnień są również i pewnego rodzaju koszmary: cenzura, kolejki do sklepów, kartki reglamentacyjne.

Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarość, po szarość.
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starość, na starość.

Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie.
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zwątpienie

Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj
Kiedyś te kamienie drgną
I polecą jak lawina
Przez noc, przez noc, przez noc.

– Psalm stojących w kolejce – Krystyna Prońko (autor tekstu: Ernest Bryll)

Czasami nie trzeba jechać na drugi kraniec świata, aby odkryć ciekawe miejsce. Można się miło zaskoczyć w miejscu, które znajduje się prawie pod samym nosem. Zapraszam w podróż do minionej epoki.

Muzeum życia w PRL – dojazd

Adres: ul. Piękna 28/34, 05-077 Warszawa
Współrzędne GPS: 50°04’11,4”N 20°02’28,0”E
Przystanek Pl. Konstytucji (250 m od Muzeum): autobusy – 118, 520; tramwaje – 4, 15, 18, 35

Muzeum życia w PRL – godziny otwarcia

Dzień tygodniaGodziny otwarcia
poniedziałek – czwartek10:00 – 18:00
piątek12:00 – 20:00
sobota – niedziela10:00 – 18:00

Muzeum życia w PRL – ceny biletów wstępu

Rodzaj biletuCena biletu
Bilet normalny18 zł
Bilet ulgowy12 zł
Bilet grupowy12 zł
Dzieci do lat 3bezpłatnie

Trzeba przyznać, że twórcy muzeum dołożyli starań, aby zadbać o każdy szczegół podczas zwiedzania. Już na wejściu pierwsze zaskoczenie – bilety wejściowe w formie kartki żywnościowej, sprzedawane przez panią ubraną w ciuszki z epoki, ale w odróżnieniu od peerelowskich ekspedientek bardzo sympatyczną.

Jak wyglądało życie w epoce PRL?

Żeby poznać życie w minionej epoce, warto dokładnie obejrzeć eksponaty, czytać historie z życia wzięte zamieszczone na wystawie i mieć oczy szeroko otwarte. Nie ma tu jednak mowy o tanim sentymentalizmie.

Po wejściu do muzeum zwiedzających wita milicjant z pałką i tarczą, a w tle da się słyszeć sygnał dźwiękowy z czołówki „Dziennika telewizyjnego”, sztandarowego programu propagandowego nadawanego codziennie o godzinie 19:30. Gości wita głos Joanny Szczepkowskiej wygłaszającej w „Dzienniku” słynne zdanie: „Szanowni Państwo, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”.

Partia z narodem, naród z partią

Rządząca w latach 1948-1989 Polska Zjednoczona Partia Robotnicza dążyła do totalitarnego kontrolowania wszystkich sfer życia społecznego w czasach Polski Rzeczpospolitej Ludowej. Organem kierowniczym partii był Komitet Centralny (KC), który wybierał także Biuro Polityczne (Politbiuro). Tu zapadały kluczowe decyzje polityczne, a członkowie Biura Politycznego nadzorowali powierzone im poszczególne ministerstwa i resorty. Aparat PZPR obsadzali wychowankowie szkół partyjnych. W związku z brakami mieszkaniowymi w PRL członków partii pozyskiwano obietnicami uzyskania własnego mieszkania, a także dostępem do specjalnych sklepów „za żółtymi firankami”. Co prawda bycie członkiem partii nie było obowiązkowe, ale kierownicze stanowiska w scentralizowanej gospodarce rzadko powierzano osobom bezpartyjnym. W szczytowym momencie do partii należało ponad 3 mln obywateli. Podporą PZPR był rozbudowany aparat służby bezpieczeństwa.

Terror i opozycja

Władze komunistyczne opierały swoje rządy na terrorze. W okresie PRL kluczowym narzędziem w zwalczaniu opozycji oraz stosowaniu represji wobec uczestników demonstracji i strajków była Służba Bezpieczeństwa (SB). W roku 1946 został wprowadzony tzw. Mały Kodeks Karny, który przewidywał m.in. karę śmierci za 23 różne przestępstwa np. za sabotaż gospodarczy, szpiegostwo, czy współpracę z innymi rządami. Karze podlegało również publiczne nawoływanie do czynów skierowanych przeciwko jedności socjalistycznej Polski.

Opozycja antykomunistyczna w PRL, choć w różnej formie i skali, istniała przez cały okres władzy ludowej. Od działalności struktur Polskiego Państwa Podziemnego, poprzez zbiorowe wystąpienia i strajki, po aktywność ugrupowań opozycyjnych w latach 70. i 80. Pomimo stosowania przez władze represji nigdy nie udało się wyeliminować opozycji.

Najważniejszym obywatelskim ruchem na rzecz demokracji stała się założona w roku 1980 „Solidarność”. Powstanie legalnego, niezależnego związku zawodowego było jednym z postulatów wywalczonych w wyniku Porozumień Sierpniowych. Na czele „Solidarności” stanął Lech Wałęsa.

Wprowadzony 13 grudnia 1981 roku stan wojenny ostudził ruch demokratycznych przemian.

Kultura

Kultura została poddana kontroli władz i zmonopolizowana. Podkreślano prospołeczną funkcję kultury masowej. Uczestniczenie w niej miało zapewnić masom robotniczym poczucie awansu społecznego. Do chętnie i masowo wybieranych przez obywateli PRL należało kino. Nowo wybudowane sale teatralne wypełniały się po brzegi. Rozkwit rynku muzycznego podkreślały liczne festiwale m.in. w Sopocie (od 1961 r.) i Opolu (od 1963 r.). W latach 80. ogromną popularnością cieszył się festiwal w Jarocinie. Władze wspierały również czytelnictwo. Książki autorów dopuszczonych do druku często ukazywały się w kilkusettysięcznych nakładach.

Przez cały okres PRL twórczości literackiej i artystycznej towarzyszyły zmagania z cenzurą, ideologią, a także żelazną kurtyną. Ograniczaniu swobody wypowiedzi służyło powstanie w 1946 r. cenzury, czyli Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. W latach 70. wraz z pojawieniem się nowych ugrupowań opozycyjnych, narodziła się kultura niezależna. Wydawnictwa z tzw. drugiego obiegu, obejmujące twórców zakazanych przez władze, mimo, że pojawiały się w niskiej jakości druku, były rozchwytywane.

Własny kąt

Wobec powszechnego w PRL głodu mieszkaniowego marzenia o własnym kącie były stałym elementem codzienności. „Własne M” było dobrem pożądanym i deficytowym. Ogromne zniszczenia budynków i masowe przesiedlenia sprawiły, że sytuacja mieszkaniowa w powojennej Polsce była trudna. Polityka mieszkaniowa była jednym z elementów kontroli obywateli. Zasady przydziału mieszkań określały ilość przestrzeni na jednego mieszkańca. Zdobycie nakazu kwaterunkowego było sprawą skomplikowaną, zależną od wpływów i układów.

Budowano szybko ale i najtaniej, zwłaszcza, że stosowano technikę tzw. wielkiej płyty. Promowano budownictwo oszczędne, z jak najmniejszą ilością otworów okiennych – stąd wzięły się małe ciemne kuchnie. Powszechną zasadą było, że mieszkańcy zasiedlali osiedla nieukończone. Brakowało szkół, przedszkoli oraz placówek handlowych. Często, gdy szczęśliwcy już odebrali upragnione klucze do mieszkania, zaraz po przeprowadzce musieli zabierać się za naprawianie usterek po budowlańcach.

Motoryzacja

W okresie PRL samochód był dobrem luksusowym, przywilejem władzy i jej popleczników. Branża motoryzacyjna była całkowicie oparta o monopol państwowy i decyzje partyjne. Zaraz po wojnie posiadanie własnego samochodu potępiano jako modę „zgniłego imperializmu”. W latach 70. i 80. – przeciwnie – indywidualną motoryzację promowano jako zjawisko korzystne.

Kiedy po II wojnie światowej produkcję samochodów traktowano na Zachodzie jako istotny czynnik rozwoju gospodarczego, w PRL stawiano na rozwój transportu publicznego i motocyklowego. W połowie lat 50. tylko połowa aut osobowych należała do osób prywatnych. Popyt na własny samochód rósł szybciej od podaży. Gdy zapewnienie wszystkim chętnym własnego auta okazało się niemożliwe, władze PRL przystąpiły do działań utrudniających zdobycie samochodu. Nabywcy z poszczególnych województw zostali przypisani do regionalnych „Motozbytów”, a także musieli przedstawić urzędowe zaświadczenie, że własny samochód jest im niezbędny do wykonywania obowiązków służbowych. Do tego dochodziły wysokie ceny samochodów i system tzw. przedpłat.

Cena samochodu „Syrena” wynosiła równowartość 50 pensji, a „Warszawy” – 82 pensji przeciętnego urzędnika lub robotnika.

muzeum życia w prl

6 czerwca 1973 roku w Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej zmontowano pierwszego Fiata 126p, czyli „Malucha”. Do roku 2000 na polski rynek trafiło ponad 2,4 mln tych aut (ogólnie w naszym kraju wyprodukowano 3,3 mln sztuk). „Maluch” kosztował 69 tysięcy ówczesnych złotych, czyli mniej więcej 20 średnich pensji netto (odpowiednik dzisiejszych 160 tys. zł). Na giełdach samochodowych płacono za niego nawet 110 tysięcy ówczesnych złotych. Dochodziło więc do kuriozalnych sytuacji, że za sprzedanego na giełdzie kilkuletniego malucha można było kupić nowy samochód i jeszcze zostawało trochę grosza. Powód takiej sytuacji był prozaiczny – żeby kupić fiacika, trzeba było mieć nie tylko pieniądze, ale też talon, czyli przydział. „Maluch” zmienił oblicze polskiej motoryzacji w PRL.

Modny ciuch

W polskim przemyśle odzieżowym zawsze czegoś brakowało. Polacy PRL nosili się jednolicie i nieciekawie. Lecz choć ulica nie zawsze wyglądała ciekawie, można było spotkać osoby, które chciały się wyróżnić i śledziły modowe nowinki. Podczas gdy państwowe przedsiębiorstwa promowały modę skromną, eleganci śledzili trendy zza żelaznej kurtyny. Inspiracji dostarczało m.in. czasopismo „Przekrój”. Na przekór szarzyźnie polska młodzież chętnie naśladowała style ubierania słynnych muzyków i gwiazd filmowych z Zachodu. Chęć wyróżnienia się była też indywidualnym wyrazem sprzeciwu wobec komunistycznych władz.

Monotonne wzory i ograniczony asortyment w sklepach rozwijał kreatywność. Kobiety same, często chałupniczymi sposobami, przerabiały, szyły, farbowały. Wszystko po to, aby stroje urozmaicić.

Turystyka

Wyjazdy urlopowe były elementem „rewolucji społecznej”, która rozpoczęła się zaraz po wojnie. Zorganizowano Fundusz Wczasów Pracowniczych, w ramach którego wiele osób po raz pierwszy zobaczyło góry lub morze, kupiło kartki pocztowe i wysłało je do znajomych i rodziny.

Przeczytaj również:
Podróże w czasach PRL, czyli wakacje za jeden uśmiech

Turystyka w PRL bazowała głównie na wycieczkach krajowych. Zakłady pracy utrzymywały własne ośrodki wypoczynkowe – ze stołówkami i salami dancingowymi, do których mogli jeździć pracownicy.

W latach 70. dzięki rozwojowi motoryzacji na szosy wyjechały małe i duże fiaty, w których rodzina ze stosem tobołów powiązanych na dachu jechała na kwatery prywatne lub pola biwakowe. Jednocześnie obywatele PRL mogli podróżować po bratnich krajach socjalistycznych. Popularnym „Maluchem” czteroosobowa rodzina z bagażem potrafiła podróżować na Bałkany.

Sport

Traktowany był przez władze PRL jako tuba propagandowa. Sport był źródłem wielu sukcesów na arenie międzynarodowej, będąc jednocześnie powodem do dumy obywateli PRL. Złoty okres przeżywała lekkoatletyka, kolarstwo, piłka nożna i boks. Do historii przeszli tacy sportowcy jak: Irena Szewińska, Jerzy Kulej, Władysław Kozakiewicz, Zbigniew Boniek. W latach 70. polska ulica żyła meczami rozgrywanymi przez polską reprezentację w piłce nożnej, zwaną „Orłami Górskiego”.

Sport miał być ważnym elementem indoktrynacji młodzieży. Celem sportowej aktywności miało być wychowanie gorących patriotów Polski Ludowej i odważnych bojowników o idee partii.

Sport był też ucieczką i nadzieją na lepsze życie. Wyjeżdżając na zawody za granicę bez problemów dostawało się paszport. To z kolei dawało możliwość przywiezienia upragnionych towarów dewizowych.

Za czym kolejka ta stoi?

W połowie lat 70. krajowa gospodarka zaczęła cierpieć na coraz poważniejsze niedobory, zaczęto więc wydzielać artykuły spożywcze. Najpierw w 1976 roku wprowadzono kartki na cukier, a w kolejnych latach zakres towarów objętych reglamentacją stopniowo się zwiększał. Od roku 1981 na kartki sprzedawano także wyroby mięsne, masło, mąkę, ryż, kaszę, mydło, proszek do prania i papier toaletowy. Po wprowadzeniu stanu wojennego reglamentacją objęto dodatkowo alkohol, benzynę, czekoladę i buty. Codziennością były ciągnące się ulicami kolejki od drzwi sklepów. Na półkach notorycznie brakowało towarów i ludzie dosłownie walczyli o kupno czegokolwiek.

muzeum życia w prl

Polska Rzeczpospolita Ludowa nie uczestniczyła w wolnym rynku międzynarodowym, a polska waluta była niewymienialna. Towary importowane z wyższej półki dostępne były w sieci sklepów „Pewex”, w których sprzedawano: delikatesy spożywcze, alkohole, kosmetyki, zabawki, sprzęt RTV i AGD, ubrania, części samochodowe. Sprzedawane artykuły nie były obciążone cłem i podatkami. „Pewex” wkrótce stał się swoistym symbolem luksusu w PRL.

Inne relikty epoki PRL

Muzeum życia w PRL zgromadziło wiele artefaktów z epoki Polski Rzeczpospolitej Ludowej. Posiadanie telefonu w domu było nie lada luksusem. Na podłączenie linii telefonicznej czekało się latami. Na ulicach polskich miast dość powszechnie spotykane były budki telefoniczne. W jednej z takich budek ustawionej w Muzeum można przeczytać szczegółową instrukcję nawiązywania połączenia.

Na ściankach wystawy można zapoznać się z szerokim przekrojem towarów dostępnych w sklepach w czasach PRL:

Artykuły spożywcze i używki

  • herbata „Madras” i „Indyjska”,
  • kawa „Inka”, „Cafe do Brazil”, „Extra – selekt”,
  • papierosy „Klubowe”, „Popularne”, „Rubin”;
  • słodycze: bombonierki, torcik waflowy i ptasie mleczko, herbatniki „Stokrotki”,
  • przyprawa „Jarzynka”,

Artykuły chemiczne i kosmetyczne

  • mydło „For you”,
  • mydło ichtiolowo-siarkowe,
  • woda kolońska „Lajkonik”,
  • płyn do kąpieli „Bahama”,
  • proszek do prania „Ixi”,
  • woda toaletowa „Gazela”,
  • proszek mydlany do prania „Mewa”;

Artykuły RTV i AGD

  • gramofon „Bambino”,
  • radioodbiornik „Jubilat”,
  • magnetofon szpulowy „ZK 120”,
  • radiomagnetofon kasetowy „Kasprzak”,
  • odkurzacz „Alfa”;

Ponadto możemy zobaczyć jak wyglądały automaty do sprzedaży napojów gazowanych (tzw. saturatory), obejrzeć hit przemysłu motocyklowego – motorower „Komar”, zobaczyć PRL-owskie przedszkole, a także w oryginalnym wystroju restauracji z czasów PRL zjeść tradycyjną wuzetkę, galaretkę, napić się kawy podawanej w szklance z metalowym uchwytem oraz popularnej w tamtym okresie oranżady.

W Muzeum Życia w PRL można również kupić sentymentalne pamiątki takie jak gumy „Turbo”, gumy kulki, modele samochodów retro, pieska kiwającego główką, oranżadę.

Choć muzeum sprawia wrażenie całkowicie analogowego, warto wejść do budki telefonicznej lub podnieść słuchawkę jednego z kilku telefonów po to, aby wysłuchać ciekawych historii np. o tym jak w PRL-u jeździło się na saksy.

Muzeum życia w PRL – czy warto tu przyjechać

Polecam odwiedzić to miejsce ludziom doskonale pamiętającym czasy PRL, aby przypomnieć lub uświadomić sobie jak było i jak się żyło jeszcze nie tak dawno temu, i jaki przeskok cywilizacyjny dokonał się w ciągu 30 lat.

Osoby, które nie pamiętają tego okresu, odbędą w tym miejscu oryginalną lekcję historii i poczują jak trudne było życie w PRL.

Warto również przyjść do muzeum z dziećmi. W sali zabaw rodem z PRL zobaczą one jakimi zabawkami bawili się i jakie książki czytali ich rówieśnicy zaledwie 30-40 lat temu. Oczywiście bądźcie przygotowani na różne kłopotliwe pytania, w stylu: A dlaczego orzeł nie ma korony? Ile empetrójek mieściło się w walkmanie?

Podziel się wpisem

Skomentuj