kowno na weekend

Kowno na weekend – co warto zobaczyć w dawnej stolicy Litwy

Litewska stolica? Większość z nas bez wahania odpowie: Wilno. I słusznie – ale to nie jedyne miasto, które miało zaszczyt pełnić tę rolę. W okresie dwudziestolecia międzywojennego, kiedy Wilno było pod polską administracją, tymczasową stolicą Litwy zostało właśnie Kowno. Dziś to drugie największe miasto na Litwie, które pozostaje nieco w cieniu Wilna, a zupełnie niepotrzebnie. Bo Kowno to miasto, które potrafi oczarować. 

Klimatyczna Starówka, nowoczesna architektura z lat 30. XX wieku, muzea z charakterem i zieleń, która otula miasto z każdej strony. Jeśli dodać do tego łatwy dojazd z Polski, niedrogie noclegi i przyjaznych mieszkańców, to mamy przepis na idealny weekendowy wypad.

Jeśli szukasz kierunku na city break, który zaskoczy Cię autentycznością, spokojem i historią z ciekawym polskim kontekstem, to dobrze trafiłeś. W tym przewodniku pokażę Ci, co warto zobaczyć w Kownie w dwa dni – bez pośpiechu, z poczuciem, że nie pominiesz żadnych ciekawych miejsc i atrakcji. Gotowy na weekend w Kownie?

Stare Miasto – serce dawnej stolicy Litwy

Weekendowe zwiedzanie Kowna warto rozpocząć klasycznie – od centrum miasta. Stare Miasto nie jest duże, ale to działa tylko na jego korzyść. Bez potrzeby sprawdzania mapy można tu spacerować powoli, zaglądać w boczne uliczki i co chwilę trafiać na miejsca, które aż proszą się o zdjęcie.

Zwiedzanie Starówki warto rozpocząć od Rynku w Kownie z Ratuszem, zwanym przez mieszkańców “białym łabędziem”. Z rynku najlepiej ruszyć w stronę ulicy Vilniaus – najstarszej i najpiękniejszej ulicy Kowna. 

To jedno z tych miejsc w Kownie, które mają swoją duszę. Nie trzeba się nigdzie spieszyć – warto zatrzymać się, usiąść z filiżanką kawy i chłonąć atmosferę miasta, które przez chwilę było stolicą, ale nigdy nie zatraciło lokalnego charakteru.

Ratusz w Kownie

Na tle ceglanej zabudowy Starego Miasta Ratusz w Kownie (Kauno rotušė) wyróżnia się jak mało który budynek. Jest smukły, jasny, z charakterystyczną wieżą wznoszącą się na ponad 50 metrów. Przez mieszkańców nazywany jest “białym łabędziem” i rzeczywiście coś z gracji tego ptaka można odnaleźć w architekturze budynku.

Kowno na weekend — Ratusz
Kowno na weekend — Ratusz

Historia kowieńskiego ratusza sięga jeszcze XVI wieku, choć dzisiejszy wygląd zawdzięcza barokowo-klasycystycznej przebudowie z XVIII wieku. Przez wieki zmieniał funkcje – był siedzibą rady miejskiej, archiwum, więzieniem, a nawet magazynem amunicji. Dziś mieści się tu Muzeum Ceramiki oraz sala ślubów. Więc nie zdziw się, jeśli podczas zwiedzania trafisz na parę młodą pozującą do zdjęć. 

Ulica Vilniaus

Z rynku najlepiej ruszyć w stronę ulicy Vilniaus – najstarszej i najpiękniejszej ulicy Kowna. To właśnie ona prowadziła dawniej w stronę Wilna, stąd jej nazwa. Spacerując po brukowanej nawierzchni, mija się urocze kamieniczki, kawiarnie, sklepy z lokalnym rękodziełem i galerie sztuki. Latem ulica ożywa. Ogródki restauracyjne pełne są ludzi, można podziwiać sztukę uliczną np. muzyków albo niewielkie wydarzenia kulturalne. Można tu spędzić nawet cały dzień, nie nudząc się ani przez chwilę.

Zamek w Kownie – ruiny u zbiegu rzek Niemen i Wilia

Nieopodal Starego Miasta, tam gdzie łączą się dwie rzeki – Niemen i Wilia, stoją ruiny Zamku w Kownie, wybudowanego w XIV wieku, najstarszego murowanego zamku na Litwie. Choć dziś została tylko okrągła baszta i część murów obronnych, miejsce wciąż robi wrażenie. Zwłaszcza jeśli podejdzie się bliżej i spojrzy w stronę szeroko rozlanej wody. Panorama ujścia Wilii do Niemna to jeden z tych widoków, które na chwilę zatrzymują czas.

Kowno na weekend — Zamek w Kownie
Kowno na weekend — Zamek w Kownie

Zamek miał chronić Wilno i Troki od zachodu przed Krzyżakami. Przetrwał najazdy, został kilkukrotnie zniszczony i odbudowany, a później – jak wiele zamków w Europie – popadł w ruinę. Dziś pełni raczej funkcję symboliczną. Część wnętrz odrestaurowano i urządzono tam niewielką ekspozycję archeologiczną oraz punkt informacji turystycznej. W sezonie odbywają się tu również plenerowe wydarzenia kulturalne i koncerty.

Zamek w Kownie

Godziny zwiedzania — wtorek-piątek 10:00 – 18:00 / sobota 10:00 – 17:00 / niedziela (czerwiec-sierpień) 10:00 – 16:00

Bilety wstępu — bilet normalny 4 € / bilet ulgowy 2 €

Przed zamkiem znajduje się siedmiometrowej wysokości Pomnik “Pogoń” przedstawiający rycerza z mieczem i tarczą uniesionymi w górę. Pomnik jest symbolem Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Park Santaka

Zaraz za zamkiem zaczyna się Park Santaka. To jedno z tych miejsc, gdzie miasto nagle cichnie, mimo że wcale nie trzeba daleko od niego odchodzić. Nazwa “santaka” oznacza “ujście” – Wilii do Niemna.

Park jest świetnym miejscem na chwilę odpoczynku. Można tu spacerować alejkami w cieniu drzew, przysiąść na ławce albo po prostu rozłożyć się na trawie. Ta część miasta jest również popularnym miejscem pikników i lokalnych wydarzeń plenerowych, zwłaszcza latem. Warto pospacerować choć chwilę, zanim ruszysz dalej.

Kościół św. Jerzego i klasztor Bernardynów

Zaledwie kilka kroków od zamku, tuż przy zielonym skwerze i szerokim zakolu rzeki, wznosi się ceglany gotycki kościół św. Jerzego wraz z przylegającym do niego dawnym klasztorem Bernardynów. Choć miejsce to bywa pomijane przez turystów, warto tu zajrzeć nie tylko ze względu na jego urodę, ale też na ciszę, jakiej nie znajdziemy w bardziej uczęszczanych punktach Kowna.

Świątynia powstała pod koniec XV wieku jako część franciszkańskiego zespołu klasztornego. Jej surowa, gotycka fasada, ceglane sklepienia i proste, smukłe proporcje robią wrażenie, zwłaszcza na tle nowocześniejszej zabudowy miasta. Wnętrze również zachowało gotycki charakter, choć czas i historia nie obeszły się z nim łaskawie. W czasach sowieckich budynek popadł w ruinę i służył jako magazyn.

Kowno na weekend — Kościół św. Jerzego
Kowno na weekend — Kościół św. Jerzego

Warto podejść bliżej, zajrzeć do środka, przejść się po dziedzińcu klasztornym i posiedzieć chwilę na jednej z ławek. To doskonałe miejsce na krótki przystanek w trakcie zwiedzania zwłaszcza dla tych, którzy lubią odkrywać miejsca z duszą.

Dom Perkuna i Muzeum Adama Mickiewicza

Na pierwszy rzut oka wygląda jak miniaturowa katedra – strzelista, misternie zdobiona cegła, ostrołukowe okna, czerwony dach. Ale to nie świątynia, tylko zabytkowy Dom Perkuna (Perkūno namas), jeden z najpiękniejszych przykładów ceglanego gotyku na Litwie i prawdopodobnie jeden z najbardziej zagadkowych budynków w Kownie.

Powstał pod koniec XV wieku jako siedziba hanzeatyckich kupców – głównie Gdańszczan i mieszkańców Lubeki, którzy prowadzili w Kownie intensywny handel. Skąd więc Perkun? Według jednej z legend, właśnie tutaj odkryto w murze starą figurkę pogańskiego boga piorunów – Perkuna. Nazwa przylgnęła do budynku na dobre, choć historycy mają co do tej opowieści sporo wątpliwości.

Dom Perkuna
Dom Perkuna

Przez lata dom pełnił rozmaite funkcje – był m.in. szkołą jezuitów, a nawet magazynem. Dziś w budynku znajduje się Muzeum Adama Mickiewicza, który spędził w Kownie kilka miesięcy w 1823 roku.

Fasada Domu Perkuna to istny majstersztyk średniowiecznej dekoracyjności. Dla miłośników architektury – obowiązkowy punkt programu. Dla pozostałych – idealny pretekst, by skręcić z głównego traktu i odkryć coś, czego się w Kownie nie spodziewali.

Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Tuż obok gwarnego rynku, niemal wtopiona w tkankę Starego Miasta, wznosi się Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła – największy gotycki kościół na Litwie. Choć z zewnątrz wydaje się dość surowa, jej wnętrze zaskakuje bogactwem barokowych i rokokowych zdobień, drewnianych ołtarzy i imponującej ambony.

Świątynia ma długą historię – powstała w XV wieku, wielokrotnie przebudowywana, była niemym świadkiem politycznych i religijnych przemian regionu. Od 1895 roku ma rangę katedry i do dziś jest najważniejszą katolicką świątynią Kowna.

Katedra św. Apostołów Piotra i Pawła w Kownie
Katedra św. Apostołów Piotra i Pawła w Kownie

Warto wejść do środka choć na chwilę – nie tylko ze względu na monumentalne wnętrze, ale też dla chwili wyciszenia między kolejnymi etapami zwiedzania.

Aleja Wolności (Laisvės alėja) – połączenie Starego i Nowego Miasta

Jeśli Stare Miasto to duch przeszłości, to Aleja Wolności, czyli Laisvės alėja, jest sercem współczesnego Kowna. To jeden z najdłuższych deptaków w Europie – prawie dwa kilometry szerokiej, brukowanej przestrzeni tylko dla pieszych, otoczonej kawiarniami i  sklepami.

Aleja powstała jeszcze w XIX wieku, ale jej największy rozkwit przypada na okres międzywojenny, gdy Kowno było stolicą Litwy. Właśnie wtedy wokół niej zaczęły powstawać eleganckie kamienice, modernistyczne wille i instytucje publiczne. Spacerując aleją łatwo zauważyć, że to nie tylko przestrzeń użytkowa, ale też miejsce z ambicją. Kowno chciało być europejskie, reprezentacyjne, nowoczesne. I udało się.

Polecany artykuł: Co zjeść na Litwie – poznaj tradycyjne potrawy kuchni litewskiej

Dziś Laisvės alėja łączy w sobie miejską energię z przyjazną atmosferą spaceru. Można tu przysiąść na kawę, zjeść kolację, kupić pamiątkę lub po prostu obserwować ludzi. Latem deptak pachnie świeżo mieloną kawą i kwiatami. Zimą – rozświetla się tysiącem lampek, tworząc przytulny klimat.

Aleja prowadzi prosto do Soboru św. Michała Archanioła, monumentalnej cerkwi z czasów rosyjskiego panowania, dziś zamienionej w kościół katolicki.

Sobór św. Michała Archanioła

Ogromna neobizantyjska budowla z białego kamienia i granitu przyciąga wzrok już z daleka – i nie bez powodu. Sobór św. Michała Archanioła jest jedną z najbardziej charakterystycznych budowli Kowna, a zarazem świadkiem burzliwej historii miasta.

Sobór powstał pod koniec XIX wieku, kiedy Litwa była częścią Imperium Rosyjskiego. Zbudowano go jako cerkiew garnizonową dla rosyjskich żołnierzy stacjonujących w Kownie. Miał symbolizować potęgę caratu. I trudno odmówić mu rozmachu: pięć kopuł, potężne kolumny, bogate detale. 

Sobór św. Michała Archanioła
Sobór św. Michała Archanioła

Po odzyskaniu niepodległości świątynia była m.in. katolickim kościołem garnizonowym, a w czasach radzieckich – galerią sztuki. Dziś ponownie pełni funkcję kościoła katolickiego, choć jej architektura jednoznacznie przywołuje prawosławne wzorce.

Wnętrze jest surowe, a przez to intrygujące. Warto zajrzeć do środka, choćby na chwilę, by poczuć ten dziwny dialog stylów, czasów i wpływów. A jeśli nie wejdziesz, to chociaż zatrzymaj się na placu przed soborem, skąd rozpościera się ładny widok na Aleję Wolności, a sam budynek świetnie wygląda na zdjęciach, zwłaszcza w słoneczny dzień.

Wolisz odkryć najciekawsze atrakcje i zabytki Kowna z lokalnym przewodnikiem? Warto wybrać się na pieszą wycieczkę, dzięki której poznasz kultowe zabytki i ukryte perełki miasta.

Laisvės alėja to idealne miejsce, by zakończyć pierwszy dzień zwiedzania Kowna. Najlepiej zrobić to w jednej z restauracji, skosztować tradycyjnych potraw litewskich i napić się miejscowego piwa.

Gdzie spać w Kownie

VICTORIA Hotel Kaunas

Ocena gości: 9,0/10

Adina Apartment Hotel Budapest

HOF Hotel

Ocena gości: 8,8/10

Kaunas Center Apartment

Ocena gości: 8,5/10

Muzeum Diabłów – piekielnie ciekawe miejsce w Kownie

Drugi dzień zwiedzania Kowna warto rozpocząć od czegoś naprawdę oryginalnego. Muzeum Diabłów to jedna z najbardziej osobliwych atrakcji nie tylko w Kownie, ale i w całej Europie. I nie, nie jest to miejsce dla miłośników horrorów czy mrocznych rytuałów. To raczej humorystyczna, folklorystyczna i momentami filozoficzna podróż przez świat ludowych wierzeń, sztuki i wyobrażeń diabła.

Muzeum Diabłów

Godziny zwiedzania — od wtorku do soboty II, III, V 11.00–17.00 / IV 11.00–19.00; VI, VII 10.00–17.00

Bilety wstępu — bilet normalny 8 € / bilet ulgowy 4 €

Muzeum powstało z prywatnej kolekcji litewskiego artysty Antanasa Žmuidzinavičisa, który w latach 30. XX wieku otrzymał w prezencie pierwszą figurkę diabła i wpadł w kolekcjonerski szał. Dziś w muzeum znajduje się ponad 3 tysiące eksponatów z całego świata – figurki, maski, plakiety, obrazy, zabawki, a nawet przedmioty użytkowe inspirowane diabelskimi motywami.

Diabły z Litwy, Polski, Japonii, Meksyku, Tybetu. Z drewna, z metalu, z gliny. Groźne, śmieszne, groteskowe, a czasem wręcz sympatyczne. Można tu spędzić dobrą godzinę, a i tak nie sposób przyjrzeć się każdemu eksponatowi.

Muzeum Diabłów
Muzeum Diabłów

To miejsce nieoczywiste, ale warte każdej minuty. Nawet jeśli do muzeów podchodzisz z dystansem, tutaj możesz się zaskoczyć i wyjść z uśmiechem, a może nawet z małym diabełkiem w kieszeni (są też pamiątki).

Kolejka Žaliakalnis – podróż w górę miasta

Jeśli masz słabość do rzeczy z duszą – drewnianych ławek, mechanicznych dźwigni i metalowych kół zębatych – kolejka linowa Žaliakalnis będzie dla Ciebie małą podróżą w czasie. To najstarsza działająca kolejka linowo-terenowa na Litwie, uruchomiona w 1931 roku i do dziś wożąca pasażerów na jedno z miejskich wzgórz – Žaliakalnis.

Przejazd trwa zaledwie półtorej minuty, ale to wystarczy, by poczuć klimat międzywojennego Kowna. Wagoniki są niewielkie, skrzypiące, drewniane w środku, z zachowanymi oryginalnymi detalami. Obsługa kolejki – często w wieku emerytalnym – sprawia, że całość ma jeszcze więcej uroku. 

Górna stacja znajduje się niedaleko Bazyliki Zmartwychwstania Pańskiego, więc przejazd kolejką to wygodny sposób, by dostać się na wzgórze bez wspinaczki. Bilet kosztuje dosłownie grosze, a wrażenia – bezcenne.

Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego

Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego to nie tylko największa świątynia w Kownie, ale też największy kościół na Litwie. Pomysł jej budowy narodził się w latach 20. XX wieku, kiedy Kowno pełniło funkcję tymczasowej stolicy Litwy. Miał to być symbol odrodzenia narodu i materialna forma dziękczynienia za odzyskanie niepodległości. Architekci postawili na modernistyczną prostotę – prostopadłościenny kształt, geometryczne linie, żadnych barokowych zdobień. To był odważny projekt – w tamtych czasach prawdziwa awangarda w architekturze sakralnej.

Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego
Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego

Budowa ruszyła, ale nigdy nie została ukończona przed wojną. Najpierw przeszkodził kryzys gospodarczy, potem okupacja niemiecka, a po niej – sowiecka. W czasach ZSRR świątynia została zamieniona w fabrykę. Po odzyskaniu niepodległości Litwini ruszyli z odbudową. I udało się – od 2004 roku znów mieści się tu świątynia, która w 2011 roku została podniesiona do rangi bazyliki mniejszej.

Ale największym magnesem – także dla tych mniej religijnych – jest taras widokowy na dachu bazyliki. Można z niego zobaczyć panoramę całego Kowna: czerwone dachy, rzeki, nowoczesne osiedla, zielone wzgórza. Widok robi wrażenie, zwłaszcza o zachodzie słońca.

Modernistyczna architektura Kowna

Podczas gdy większość turystów zachwyca się kowieńskim Starym Miastem, prawdziwi odkrywcy kierują wzrok na część Kowna, która rozwinęła się w latach 20. i 30. XX wieku. To wtedy Kowno, jako tymczasowa stolica niepodległej Litwy, chciało dogonić Zachód – i to w wielkim stylu.

Bez patosu, bez ozdobników. Prosto, funkcjonalnie, elegancko. Tak właśnie wygląda kowieński modernizm – nurt, który dzisiaj określa się mianem “litewskiego Bauhausu”. Czyste linie, geometryczne formy, dużo światła, duże okna i wkomponowanie w przestrzeń miejską.

W latach międzywojennych w Kownie powstało ponad 12 tysięcy nowych budynków, z czego wiele zachowało się do dziś. Od 2023 roku modernistyczna zabudowa Kowna znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

  • Pałac Oficerów (Karininkų ramovė): Monumentalny budynek z elementami art déco i neoklasycyzmu, będący symbolem międzywojennej potęgi Litwy.
  • Bank Litewski (Lietuvos Bankas): Imponująca budowla, łącząca funkcjonalizm z monumentalizmem, z charakterystycznymi rzeźbami na fasadzie.
  • Budynek Centralnej Poczty (Centrinis paštas): Przykład czystego funkcjonalizmu, z minimalistycznymi formami i dużymi przeszkleniami.
  • Dom Spółdzielni “Pienocentras”: Jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków modernistycznych w Kownie, z charakterystyczną wieżyczką i zaokrąglonymi balkonami.
  • Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego: Wcześniej opisana świątynia będąca jednym z największych modernistycznych kościołów w Europie, łącząca monumentalizm z elementami funkcjonalnymi. 

Nie można pominąć również Muzeum Sztuki im. M.K. Čiurlionisa oraz licznych prywatnych willi rozsianych po całym mieście, zwłaszcza w okolicach Žaliakalnis. Warto po prostu błądzić uliczkami, podnosząc głowę i podziwiając detale: charakterystyczne balustrady, okna o nietypowych kształtach, czy zdobienia elewacji.

Punkt widokowy na Aleksocie – Kowno z lotu ptaka

Na koniec dnia warto jeszcze raz spojrzeć na atrakcje Kowna – tym razem z góry. Najlepszym miejscem, by to zrobić, jest znajdujący się naprzeciwko Starego Miasta punkt widokowy na wzgórzu Aleksoty, położony tuż za Niemnem, który płynie przez Kowno. To właśnie stąd rozpościera się najbardziej pocztówkowa panorama miasta – z ratuszem, kościołami, zarysem starówki i meandrującą rzeką w tle.

Na wzgórze można wejść pieszo lub – jeszcze lepiej – wjechać drugą kolejką linową w Kownie, znaną jako Aleksoto funikulierius. To nieco młodsza siostra kolejki Žaliakalnis, ale działa na tej samej zasadzie: krótka, nostalgiczna przejażdżka retro wagonikiem. Bilet kosztuje symboliczne 1 €, a sama podróż trwa mniej niż dwie minuty.

Po wyjściu z kolejki wystarczy kilka kroków, by stanąć na tarasie widokowym, z którego można zobaczyć, jak zmienia się światło nad miastem. Zachód słońca nad Kownem to coś, co naprawdę warto przeżyć. 

Poznaj najciekawsze atrakcje i zabytki Kowna w trakcie wycieczek zorganizowanych

Powered by GetYourGuide

Weekend w Kownie może być zaskakująco intensywny i zaskakująco przyjemny. To drugie co do wielkości miasto Litwy nie przyciąga tłumów jak Wilno, ale ma w sobie autentyczność, charakter i niespodzianki ukryte na każdym kroku. Stare Miasto z gotyckimi perełkami, międzywojenna architektura, zielone parki nad rzeką, urokliwe kawiarnie i muzea, których nigdzie indziej nie znajdziesz.

Polecany artykuł: Gdzie spać w Kownie – sprawdź polecane noclegi i hotele w Kownie

Wystarczą dwa dni, by poczuć jego rytm, ale szybko pojawia się myśl: Tu warto wrócić. Choćby po to, by odwiedzić Pożajście z klasztorem nad jeziorem, odkryć kowieńskie street-artowe murale albo po prostu znów usiąść na Alei Wolności i patrzeć, jak to miasto żyje.

Kowno nie jest oczywiste. I właśnie dlatego zostaje w pamięci na długo.

Wojciech Płusa
Wojciech Płusa

Jestem pasjonatem podróży, który wierzy, że każdy może odkrywać świat na własną rękę. Odwiedziłem wiele zakątków Europy, Azji i Afryki, zawsze z kubkiem dobrej kawy w ręku. Na swoim blogu dzielę się praktycznymi poradami, pokazując, że podróżowanie jest dostępne dla każdego, bez względu na budżet.

Artykuły: 426

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *